sobota, 25 czerwca 2016

hey hi hello!

Cześć!

Nie było mnie dosyć długo i zastanawiam się czy znajdą się jeszcze jacyś ochotnicy gotowi wpaść tutaj i poczytać moje posty, ale wracam na bloga i nie będzie to kolejną pustą obietnicą, bo jutro zamierzam gruntownie przemyśleć wszystkie pomysły, które narodziły się w mojej głowie wraz z pierwszym dniem wakacji.

(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・

Nie będę dłużej przedłużać, bo nie ma to sensu. Najważniejsze co miałam do powiedzenia już napisałam.

bisou, tereska

piątek, 15 stycznia 2016

deep beneath the cover of another perfect wonder, where it's so white as snow

Hej, hej, hej! Odzywam się do Was, co prawda po dłuższej nieobecności, ale w ostatnim czasie strasznie dziwnie się czułam i byłam mocno przemęczona. Już jest lepiej, a ja nie czuję się dobrze z tym, że nic nie napisałam. Dzisiejsza notka będzie jedną z tych o wszystkim i o niczym, taka mała pogadanka.

❄️❄️❄

Zima jest zdecydowanie moją ulubioną porą roku i czekam na nią zawsze z niecierpliwością! Ciepłe swetry, padający śnieg, pierniczki i smakowe kawy, które w tym sezonie smakują najlepiej, długie i spokojne wieczory.. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Dzisiaj, kiedy wracałam ze szkoły po prostu nie mogłam wyjść z zachwytu, w ciągu dwóch godzin ostatnich zajęć wszystko dookoła pokryła gruba warstwa śniegowego puchu [gdybym nie była trochę przeziębiona i nie miała załatwionych zatok, to założę się, że położyłabym się, jak dziecko na ziemi i zrobiła śniegowego aniołka haha]. Nic nie sprawia mnie bardziej natchnioną niż dzisiejszy widok, wciąż pada śnieg- nieprzerwanie od kilku godzin, a ja mam ochotę wziąć zwykłą kartkę papieru i napisać jakąś poezję i chyba zaraz to zrobię. 

❄️❄️❄️

Oprócz mojego zachwytu, chciałabym poruszyć tutaj także pewną kwestię, która okropnie mnie nurtuje. 

A mianowicie są nią ludzie [co za niespodzianka], którzy wiecznie na wszystko narzekają. I nie mówcie mi, że takich nie znacie, bo byście skłamali. Dokładniej chodzi mi o osoby, które nie wiem czym się kierują w życiu, ale jest to dziwne. Odliczają z zawziętością do wakacji każdego roku, a potem narzekają, że jest za gorąco, że nie mają z kim wyjść.. Chcą zimę, ale kiedy już jest to nic innego nie słyszę, jak "jest za zimno, wolę lato", "nie wychodzę, bo pada śnieg i jak się roztopi to będę cała mokra", "julka zgłupiałaś?! w taką pogodę chcesz gdzieś iść?" itd. Mam ochotę wziąć wtedy jakąś grubą książkę i przywalić sobie nią w głowę. I gdyby tak było czasem.. Ale to powtarza się w sumie cały czas, ludzie nie potrafią się zdecydować, tylko wiecznie im się coś nie podoba.
Zamiast wiecznie wynajdywać problemy i minusy, trzeba zacząć się cieszyć z małych rzeczy!!!!1!!11! Czy tak trudno zrozumieć to, że w naszym klimacie nie zmienimy pogody i powinniśmy się cieszyć, że mamy ją tak różnorodną, cztery pory roku to coś wspaniałego i mam nadzieję, że nie należycie do osób, które tak bardzo mnie irytują.. A jeśli tak, to zmieńcie to, jak najszybciej, a od razu zaczniecie postrzegać wszystko lepiej i radośniej.

❄️❄️❄️

Na tym dzisiaj kończę. Nie mam pojęcia czy przekazałam Wam to, co chciałam, ale może sami dojdziecie o co chodziło. Ściskam Was mocno!

bisou, tereska


ps odsyłam typowo do komentarzy [uwielbiam je czytać!], napiszcie jaka jest Wasza ulubiona pora roku i za co ją tak lubicie, i oczywiście, co Wy sądzicie o typie ludzi, o którym wspomniałam + ankieta na Was czeka!

sobota, 2 stycznia 2016

i’m breaking in, shaping up

Cześć! Strasznie miło mi witać Was tutaj w nowym roku, który niesie za sobą nowe wyzwania i pragnienia. Mam nadzieję, że wszyscy z uśmiechem przyjęliście do wiadomości ten fakt i już chcecie działać!

Dzisiejszy post będzie poświęcony motywacji, której nigdy nie jest za dużo, a nawet dość często jej brak. Moim zamiarem jest zmienienie tego, aby zacząć ten etap w życiu z dużą dawką energii!


Motywacja– stan gotowości do podjęcia określonego działania, wzbudzony potrzebą zespół procesów psychicznych i fizjologicznych określający podłoże zachowań i ich zmian. Wewnętrzny stan człowieka, mający wymiar atrybutowy.

(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・

Mieliście tak kiedyś, że ćwiczyliście, jedliście zdrowiej i odmawialiście sobie słodyczy czy fast foodów, a i tak nie widzieliście w ogóle efektów? Kiedy to zauważyliście to powiedzieliście sobie "to nie ma sensu i tak mi się nie uda"? Jeżeli tak, to musicie wiedzieć, że popełniliście najgorszy błąd podczas walki o wymarzoną sylwetkę. Efekty nie przychodzą przecież od tak! Pstryknięcie palcem nie sprawi, że tłuszczyk zniknie lub wyrobią się mięśnie. Do tego potrzeba pracy, wytrwałości, systematyczności, silnej woli i dużo motywacji. Ta ostatnia jest najważniejsza, bo kiedy nie macie w ogóle chęci, żeby ruszyć tyłek sprzed komputera, to nic nie osiągniecie i gwarantuję Wam to. 

Motywacją może być dosłownie wszystko, wystarczy tylko na to spojrzeć pod odpowiednim kątem. Dużo osób jednak nie potrafi jej dostrzec, więc przedstawię kilka punktów, które mogą Wam pomóc:


★ Korzyści płynące z ćwiczeń- przecież oprócz zrzucenia zbędnych kilogramów, ćwiczenia poprawiają naszą kondycję, mają duży wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne, poprawiają sen, a także to świetna zabawa! 

★ Monotonia treningów- jeśli ćwiczenia nie sprawiają Wam radości lub wykonujecie codziennie te same i tylko czujecie się do nich zmuszeni, podchodzicie ze smutkiem do treningu, to powinniście pomyśleć nad ich zmianą i to szybko, bo wierzcie mi na słowo- długo tak nie pociągniecie. Poszukajcie czegoś, co mimo waszego wykończenia sprawi, że uśmiech pozostanie na Waszej twarzy!

★ Brak czasu- nie skreślajcie ćwiczeń tylko dlatego, że stwierdzacie, że nie macie na to czasu. Przecież to bzdura! Nawet czytając moje wypociny tracicie czas [oczywiście dotrwajcie do końca], a co dopiero siedząc na twitterze, facebooku czy oglądając seriale. Jeśli zmniejszycie taką aktywność o pół godziny, okaże się, że macie czas na trening! Wystarczy nawet wstać wcześniej rano i wykonać jakiś zestaw ćwiczeń na dobry początek dnia, wysiąść wcześniej z autobusu/tramwaju/metra i pokonać dalszą tracę na piechotę, oglądając telewizję robić przysiady, pajacyki, brzuszki.. Na wszystko jest czas, wystarczy go tylko lepiej wygospodarować.

★ Przyjaciel- zauważcie, że o wiele lepiej będzie Wam ćwiczyć i trzymać się diety, kiedy będziecie mieć kogoś z kim nawzajem będziecie się motywować. Nawet jeśli nie macie z kim tego robić w realnym życiu, na portalach społecznościowych jest dużo chętnych osób [twitter: #fitstyczeń #cwiczymyrazem #ćwiczymyrazem]. Ewentualnie zawsze możesz udać się na treningi grupowe, takie jak zumba, aerobik czy fitness! 


★ Wcześniejsza porażka- nie patrzcie na to pod pryzmatem, czegoś co było kiedyś. Twierdzenie "miesiąc temu mi się nie udało, więc teraz też tak będzie" jest po pierwsze śmieszne, a po drugie naprawdę żałosne i utwierdza Was w tym, że tak naprawdę nie chcecie tego robić i szukacie obojętnie jakiej wymówki. Myślcie o tym, co jest tu i teraz, powtarzajcie sobie codziennie stojąc przed lustrem "jestem fantastyczna i odniosę sukces"! 

★ Wyznaczaj sobie realne cele- to podstawa, nie patrzcie oczywiście na wagę, tylko na centymetry, dajcie sobie na cel nawet 2cm- zacznijcie od małych kroczków. Zmierzcie sobie obwody centymetrem krawieckim [każdy ma taki w domu] i zapiszcie na kartce, za miesiąc zróbcie to ponownie! To lepsza alternatywa, bo przecież mięśnie też ważą i nawet jeśli waga pozostanie taka sama, to możecie wyglądać o wiele lepiej.

★ Brak kondycji- jeśli jesteście mało aktywni fizycznie, nie musicie od razu ćwiczyć sześć dni w tygodniu po godzinie, naprawdę na początek wystarczy 10-15 minut trzy razy w tygodniu, a stopniowo możecie wydłużać trening o 5-10 minut, a także jego natężenie. Nie oglądaj się na innych, idź swoim tempem.


(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・


"Zanim coś osiągniesz, musisz czegoś od siebie oczekiwać."


"Brak wiary powoduje, że ludzie boją się przekraczać swoje granice,
a ja uwierzyłem w siebie."- Muhammad Ali

"If you can dream it, you can do it"- Walt Disney [tł: jeżeli możesz to sobie wymarzyć, możesz to zrobić]

"Gdy na twojej drodze pojawi się wiele przeszkód, nie pozwól byś ty sam był jedną z nich."

"Aby osiągnąć rzeczy których dotąd nie osiągnąłeś, musisz zacząć robić rzeczy których dotąd nie robiłeś."

"Najlepszy czas na działanie jest teraz!"

(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・


 













(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・

To wszystko na dzisiaj. Mam nadzieję, że Was zmotywowałam i dałam Wam mocnego kopniaka do działania! Pamiętajcie, że nigdy nie jest za późno, żeby coś zmienić! Napiszcie w komentarzach, co Was motywuje i co sądzicie o notce- to dla mnie ważne, bo nie wiem, czy jest sens dalej prowadzić bloga+ odsyłam do ankiety!

bisou, tereska

wtorek, 29 grudnia 2015

and though where the road then takes me, i cannot tell

Hejka wszystkim! 

Dzisiaj przychodzę do Was z notką o Nowym Roku. Wiem, że jest ich mnóstwo [no cóż, nie dziwne], ale proszę nie zniechęcajcie się na samym starcie. Mam nadzieję, że Was zainteresuję i [może] zainspiruję do zmienienia czegoś w swoim życiu na lepsze!

postanowienia noworoczne (ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・

Każdy się z nimi "zmaga" co rok. Ale nie wiem czy u Was, tak jak u mnie, pozostają one pustymi obietnicami, zapisanymi na kartce papieru. Zawsze nici wychodzą z moich planów, do których nie potrafię się zebrać. Jednak w tym roku naprawdę biorę się za siebie. To będzie mój rok. Uda mi się jeśli tylko uwierzę w siebie i znajdę motywację, a do 1 stycznia zostało jeszcze kilka [co prawda bardzo,bardzo mało] dni, które też powinniście świetnie wykorzystać. 

Zwykle spisuję swoje postanowienia na papierze, a potem chowam go, jak najdalej od świata, ale pisząc je tutaj, złożę pewną obietnicę, której niedotrzymanie byłoby karygodne lub chociażby byłoby mi głupio przed Wami.

1. będę zdrowo się odżywiać, schudnę i będę cieszyć się swoją wymarzoną sylwetką
2. zacznę cieszyć się małymi rzeczami
3. otworzę się na innych, na nowe znajomości
4. poprawię się w nauce i będę systematyczna
5. przeczytam 100 książek 
6. zaoszczędzę trochę pieniędzy
7. nauczę się sprawnie pisać lewą ręką
8. ograniczę picie kawy [może się to wydawać dziwne, ale pomimo mojego wczesnego wieku, potrafię pić hektolitry tego napoju nieba i to nie jest dobre dla mojego zdrowia]
9. nie będę chamska i niemiła 

Tak prezentują się moje postanowienia na ten moment. Nie umieszczałam tutaj czegoś, co z góry jest skreślone przeze mnie, bo co z tego, że umyślę sobie jechać przykładowo na koncert, kiedy wiem, że mój tata się nie zgodzi. Wam również proponuję zdrowo myśleć, kiedy podchodzicie do tych postanowień. A jeśli brakuje wam inspiracji to odsyłam Was do dwóch kont, z których możecie ją czerpać: https://twitter.com/wnowymroku & https://twitter.com/2016gxals.

diy, czyli do it yourself (ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・

Ostatnio natrafiłam na wiele prostych i ciekawych diy powiązanych z Nowym Rokiem. Niektóre z nich pomogą mi [a może i Wam] w dążeniu do celu w postanowieniach noworocznych. 

💫 Słoik szczęścia- każdego dnia, na kawałku papieru zapisujecie coś, co sprawiło Wam radość, [np. mój crush się do mnie uśmiechnął, dostałam dobrą ocenę z historii czy tytuł piosenki/filmu/książki, która was urzekła], następnie składacie karteczkę i wrzucacie ją do słoika. Po roku otwieracie słoik i czytacie wszystkie. 
Ja dodatkowo będę zapisywała wszystko na paskach z papieru [20cm x 1cm] i robiła z nich gwiazdki, tutaj macie link do prostego diy na yt: paper stars.

Zamierzonym celem jest nauczenie się czerpania radości z małych rzeczy, dosłownie z drobnostek.



[tak prezentuje się mój słoik, gwiazdki są jeszcze puste, zrobiłam je, żeby nie było tak pusto]

💫 Słoik wspomnień- bardzo podobny do słoika szczęścia, po prostu wpisujecie na karteczkach datę i najlepsze wspomnienie, jakie was spotkało. Nie trzeba wpisywać ich codziennie. Kiedy na koniec roku otworzycie słoik, na pewno będzie wam miło powspominać.

[słoik czeka na mnie jeszcze w sklepie, na półce, ale nie denerwujcie się, przed 1 stycznia go kupię]

💫 Motywacyjne karteczki- natrafiłam na nie gdzieś, na wydarzeniu związanym z Nowym Rokiem, na fejsbuku. Osobiście mnie te diy nie zainteresowało ponieważ nie potrafiłabym z tego czerpać chęci do czegokolwiek. Ale nie chcę Was zniechęcać, bo każdy lubi to co lubi, więc tutaj chodzi o to, aby napisać coś motywującego Was do działania x366, codziennie losujecie jedną karteczkę.

(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・

Na koniec chciałabym krótko podsumować kończący się rok 2015. Nie mogę jakoś specjalnie narzekać, ale nie był dobrym rokiem. Spotkało mnie wiele dobrych, cudownych rzeczy, jak i tych smutniejszych. Po części to moja wina, brak motywacji czy przestrzeni, jednak podchodzę z wielką motywacją do kolejnej szansy. Czasu nie cofnę, a nawet bym nie chciała, po za tym nie chcę już przedłużać.

Chciałabym jeszcze życzyć Wam Szczęśliwego Nowego Roku, samych sukcesów i dużo motywacji. Mam nadzieję, że uda Wam się spełnić wszystkie marzenia i postanowienia. Nigdy nie powinniście wątpić w siebie i w to, co potraficie. Każdy jest wyjątkowy!

bisou, tereska

ps czekam na opinie, a dodatkowo chętnie poczytam o Waszych postanowieniach 



sobota, 26 grudnia 2015

i’m coming home, i’m coming home, tell the world i’m coming home

Hejka! 

Dawno mnie tu nie było i jest mi wstyd, że tak bardzo zapuściłam bloga. Miał być moją ucieczką, pomysłem na zajęcie wolnego czasu, ale zapomniałam o nim. Nie w sensie dosłownym- po prostu straciłam pomysły na notki i zwątpiłam w siebie. Jednak tęskniłam za blogowaniem i postanowiłam powrócić. Mam nadzieję, że wciąż znajdzie się kilku odbiorców, gotowych do czytania moich wypocin. 

[mam pewien pomysł na tego bloga, ale jestem otwarta na wszelkie propozycje]

☃☃☃

Opowiem trochę o tym, co się u mnie do tej pory działo: czyli nic. Dosłownie nic, bo z końcem wakacji zaczęła się szkoła, a ja rozpoczęłam swój grafik lekcje-znajomi-zadania i tak w kółko. Odliczałam dni do weekendów, wolnego i Świąt, które teraz mamy [właściwie ich koniec], a kiedy już nadchodziły to miałam ochotę albo leżeć cały dzień w łóżku, albo jechać do centrum spotkać się z kimś z twittera; nie było nic pomiędzy.  Dodatkowo czytałam masę książek i wzięłam się za oglądanie kilku seriali [z tych nowych dotrwałam, co prawda, tylko ze "Scream Queens", ale planuję się zabrać za "Friends"].


☃☃☃

Nie chcę już Was zanudzać na śmierć, więc będę się żegnać. Liczę na to, że spędziliście spokojnie tegoroczne Święta, w gronie bliskich i cudownej atmosferze! 


bisou, tereska


ps napiszcie, co myślicie o moim powrocie i udzielcie odpowiedzi w ankiecie, będę wdzięczna!