Hej, hej, hej! Odzywam się do Was, co prawda po dłuższej nieobecności, ale w ostatnim czasie strasznie dziwnie się czułam i byłam mocno przemęczona. Już jest lepiej, a ja nie czuję się dobrze z tym, że nic nie napisałam. Dzisiejsza notka będzie jedną z tych o wszystkim i o niczym, taka mała pogadanka.
❄️❄️❄
Zima jest zdecydowanie moją ulubioną porą roku i czekam na nią zawsze z niecierpliwością! Ciepłe swetry, padający śnieg, pierniczki i smakowe kawy, które w tym sezonie smakują najlepiej, długie i spokojne wieczory.. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Dzisiaj, kiedy wracałam ze szkoły po prostu nie mogłam wyjść z zachwytu, w ciągu dwóch godzin ostatnich zajęć wszystko dookoła pokryła gruba warstwa śniegowego puchu [gdybym nie była trochę przeziębiona i nie miała załatwionych zatok, to założę się, że położyłabym się, jak dziecko na ziemi i zrobiła śniegowego aniołka haha]. Nic nie sprawia mnie bardziej natchnioną niż dzisiejszy widok, wciąż pada śnieg- nieprzerwanie od kilku godzin, a ja mam ochotę wziąć zwykłą kartkę papieru i napisać jakąś poezję i chyba zaraz to zrobię.
❄️❄️❄️
Oprócz mojego zachwytu, chciałabym poruszyć tutaj także pewną kwestię, która okropnie mnie nurtuje.
A mianowicie są nią ludzie [co za niespodzianka], którzy wiecznie na wszystko narzekają. I nie mówcie mi, że takich nie znacie, bo byście skłamali. Dokładniej chodzi mi o osoby, które nie wiem czym się kierują w życiu, ale jest to dziwne. Odliczają z zawziętością do wakacji każdego roku, a potem narzekają, że jest za gorąco, że nie mają z kim wyjść.. Chcą zimę, ale kiedy już jest to nic innego nie słyszę, jak "jest za zimno, wolę lato", "nie wychodzę, bo pada śnieg i jak się roztopi to będę cała mokra", "julka zgłupiałaś?! w taką pogodę chcesz gdzieś iść?" itd. Mam ochotę wziąć wtedy jakąś grubą książkę i przywalić sobie nią w głowę. I gdyby tak było czasem.. Ale to powtarza się w sumie cały czas, ludzie nie potrafią się zdecydować, tylko wiecznie im się coś nie podoba.
Zamiast wiecznie wynajdywać problemy i minusy, trzeba zacząć się cieszyć z małych rzeczy!!!!1!!11! Czy tak trudno zrozumieć to, że w naszym klimacie nie zmienimy pogody i powinniśmy się cieszyć, że mamy ją tak różnorodną, cztery pory roku to coś wspaniałego i mam nadzieję, że nie należycie do osób, które tak bardzo mnie irytują.. A jeśli tak, to zmieńcie to, jak najszybciej, a od razu zaczniecie postrzegać wszystko lepiej i radośniej.
❄️❄️❄️
Na tym dzisiaj kończę. Nie mam pojęcia czy przekazałam Wam to, co chciałam, ale może sami dojdziecie o co chodziło. Ściskam Was mocno!
bisou, tereska
ps odsyłam typowo do komentarzy [uwielbiam je czytać!], napiszcie jaka jest Wasza ulubiona pora roku i za co ją tak lubicie, i oczywiście, co Wy sądzicie o typie ludzi, o którym wspomniałam + ankieta na Was czeka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz