sobota, 26 grudnia 2015

i’m coming home, i’m coming home, tell the world i’m coming home

Hejka! 

Dawno mnie tu nie było i jest mi wstyd, że tak bardzo zapuściłam bloga. Miał być moją ucieczką, pomysłem na zajęcie wolnego czasu, ale zapomniałam o nim. Nie w sensie dosłownym- po prostu straciłam pomysły na notki i zwątpiłam w siebie. Jednak tęskniłam za blogowaniem i postanowiłam powrócić. Mam nadzieję, że wciąż znajdzie się kilku odbiorców, gotowych do czytania moich wypocin. 

[mam pewien pomysł na tego bloga, ale jestem otwarta na wszelkie propozycje]

☃☃☃

Opowiem trochę o tym, co się u mnie do tej pory działo: czyli nic. Dosłownie nic, bo z końcem wakacji zaczęła się szkoła, a ja rozpoczęłam swój grafik lekcje-znajomi-zadania i tak w kółko. Odliczałam dni do weekendów, wolnego i Świąt, które teraz mamy [właściwie ich koniec], a kiedy już nadchodziły to miałam ochotę albo leżeć cały dzień w łóżku, albo jechać do centrum spotkać się z kimś z twittera; nie było nic pomiędzy.  Dodatkowo czytałam masę książek i wzięłam się za oglądanie kilku seriali [z tych nowych dotrwałam, co prawda, tylko ze "Scream Queens", ale planuję się zabrać za "Friends"].


☃☃☃

Nie chcę już Was zanudzać na śmierć, więc będę się żegnać. Liczę na to, że spędziliście spokojnie tegoroczne Święta, w gronie bliskich i cudownej atmosferze! 


bisou, tereska


ps napiszcie, co myślicie o moim powrocie i udzielcie odpowiedzi w ankiecie, będę wdzięczna!


2 komentarze:

  1. bardzo milo widziec, ze powracasz do blogowania. trzymam kciuki, xoxox

    OdpowiedzUsuń
  2. z niecierpliwością czekam na kolejną notkę hah ��

    OdpowiedzUsuń