piątek, 15 stycznia 2016

deep beneath the cover of another perfect wonder, where it's so white as snow

Hej, hej, hej! Odzywam się do Was, co prawda po dłuższej nieobecności, ale w ostatnim czasie strasznie dziwnie się czułam i byłam mocno przemęczona. Już jest lepiej, a ja nie czuję się dobrze z tym, że nic nie napisałam. Dzisiejsza notka będzie jedną z tych o wszystkim i o niczym, taka mała pogadanka.

❄️❄️❄

Zima jest zdecydowanie moją ulubioną porą roku i czekam na nią zawsze z niecierpliwością! Ciepłe swetry, padający śnieg, pierniczki i smakowe kawy, które w tym sezonie smakują najlepiej, długie i spokojne wieczory.. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Dzisiaj, kiedy wracałam ze szkoły po prostu nie mogłam wyjść z zachwytu, w ciągu dwóch godzin ostatnich zajęć wszystko dookoła pokryła gruba warstwa śniegowego puchu [gdybym nie była trochę przeziębiona i nie miała załatwionych zatok, to założę się, że położyłabym się, jak dziecko na ziemi i zrobiła śniegowego aniołka haha]. Nic nie sprawia mnie bardziej natchnioną niż dzisiejszy widok, wciąż pada śnieg- nieprzerwanie od kilku godzin, a ja mam ochotę wziąć zwykłą kartkę papieru i napisać jakąś poezję i chyba zaraz to zrobię. 

❄️❄️❄️

Oprócz mojego zachwytu, chciałabym poruszyć tutaj także pewną kwestię, która okropnie mnie nurtuje. 

A mianowicie są nią ludzie [co za niespodzianka], którzy wiecznie na wszystko narzekają. I nie mówcie mi, że takich nie znacie, bo byście skłamali. Dokładniej chodzi mi o osoby, które nie wiem czym się kierują w życiu, ale jest to dziwne. Odliczają z zawziętością do wakacji każdego roku, a potem narzekają, że jest za gorąco, że nie mają z kim wyjść.. Chcą zimę, ale kiedy już jest to nic innego nie słyszę, jak "jest za zimno, wolę lato", "nie wychodzę, bo pada śnieg i jak się roztopi to będę cała mokra", "julka zgłupiałaś?! w taką pogodę chcesz gdzieś iść?" itd. Mam ochotę wziąć wtedy jakąś grubą książkę i przywalić sobie nią w głowę. I gdyby tak było czasem.. Ale to powtarza się w sumie cały czas, ludzie nie potrafią się zdecydować, tylko wiecznie im się coś nie podoba.
Zamiast wiecznie wynajdywać problemy i minusy, trzeba zacząć się cieszyć z małych rzeczy!!!!1!!11! Czy tak trudno zrozumieć to, że w naszym klimacie nie zmienimy pogody i powinniśmy się cieszyć, że mamy ją tak różnorodną, cztery pory roku to coś wspaniałego i mam nadzieję, że nie należycie do osób, które tak bardzo mnie irytują.. A jeśli tak, to zmieńcie to, jak najszybciej, a od razu zaczniecie postrzegać wszystko lepiej i radośniej.

❄️❄️❄️

Na tym dzisiaj kończę. Nie mam pojęcia czy przekazałam Wam to, co chciałam, ale może sami dojdziecie o co chodziło. Ściskam Was mocno!

bisou, tereska


ps odsyłam typowo do komentarzy [uwielbiam je czytać!], napiszcie jaka jest Wasza ulubiona pora roku i za co ją tak lubicie, i oczywiście, co Wy sądzicie o typie ludzi, o którym wspomniałam + ankieta na Was czeka!

sobota, 2 stycznia 2016

i’m breaking in, shaping up

Cześć! Strasznie miło mi witać Was tutaj w nowym roku, który niesie za sobą nowe wyzwania i pragnienia. Mam nadzieję, że wszyscy z uśmiechem przyjęliście do wiadomości ten fakt i już chcecie działać!

Dzisiejszy post będzie poświęcony motywacji, której nigdy nie jest za dużo, a nawet dość często jej brak. Moim zamiarem jest zmienienie tego, aby zacząć ten etap w życiu z dużą dawką energii!


Motywacja– stan gotowości do podjęcia określonego działania, wzbudzony potrzebą zespół procesów psychicznych i fizjologicznych określający podłoże zachowań i ich zmian. Wewnętrzny stan człowieka, mający wymiar atrybutowy.

(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・

Mieliście tak kiedyś, że ćwiczyliście, jedliście zdrowiej i odmawialiście sobie słodyczy czy fast foodów, a i tak nie widzieliście w ogóle efektów? Kiedy to zauważyliście to powiedzieliście sobie "to nie ma sensu i tak mi się nie uda"? Jeżeli tak, to musicie wiedzieć, że popełniliście najgorszy błąd podczas walki o wymarzoną sylwetkę. Efekty nie przychodzą przecież od tak! Pstryknięcie palcem nie sprawi, że tłuszczyk zniknie lub wyrobią się mięśnie. Do tego potrzeba pracy, wytrwałości, systematyczności, silnej woli i dużo motywacji. Ta ostatnia jest najważniejsza, bo kiedy nie macie w ogóle chęci, żeby ruszyć tyłek sprzed komputera, to nic nie osiągniecie i gwarantuję Wam to. 

Motywacją może być dosłownie wszystko, wystarczy tylko na to spojrzeć pod odpowiednim kątem. Dużo osób jednak nie potrafi jej dostrzec, więc przedstawię kilka punktów, które mogą Wam pomóc:


★ Korzyści płynące z ćwiczeń- przecież oprócz zrzucenia zbędnych kilogramów, ćwiczenia poprawiają naszą kondycję, mają duży wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne, poprawiają sen, a także to świetna zabawa! 

★ Monotonia treningów- jeśli ćwiczenia nie sprawiają Wam radości lub wykonujecie codziennie te same i tylko czujecie się do nich zmuszeni, podchodzicie ze smutkiem do treningu, to powinniście pomyśleć nad ich zmianą i to szybko, bo wierzcie mi na słowo- długo tak nie pociągniecie. Poszukajcie czegoś, co mimo waszego wykończenia sprawi, że uśmiech pozostanie na Waszej twarzy!

★ Brak czasu- nie skreślajcie ćwiczeń tylko dlatego, że stwierdzacie, że nie macie na to czasu. Przecież to bzdura! Nawet czytając moje wypociny tracicie czas [oczywiście dotrwajcie do końca], a co dopiero siedząc na twitterze, facebooku czy oglądając seriale. Jeśli zmniejszycie taką aktywność o pół godziny, okaże się, że macie czas na trening! Wystarczy nawet wstać wcześniej rano i wykonać jakiś zestaw ćwiczeń na dobry początek dnia, wysiąść wcześniej z autobusu/tramwaju/metra i pokonać dalszą tracę na piechotę, oglądając telewizję robić przysiady, pajacyki, brzuszki.. Na wszystko jest czas, wystarczy go tylko lepiej wygospodarować.

★ Przyjaciel- zauważcie, że o wiele lepiej będzie Wam ćwiczyć i trzymać się diety, kiedy będziecie mieć kogoś z kim nawzajem będziecie się motywować. Nawet jeśli nie macie z kim tego robić w realnym życiu, na portalach społecznościowych jest dużo chętnych osób [twitter: #fitstyczeń #cwiczymyrazem #ćwiczymyrazem]. Ewentualnie zawsze możesz udać się na treningi grupowe, takie jak zumba, aerobik czy fitness! 


★ Wcześniejsza porażka- nie patrzcie na to pod pryzmatem, czegoś co było kiedyś. Twierdzenie "miesiąc temu mi się nie udało, więc teraz też tak będzie" jest po pierwsze śmieszne, a po drugie naprawdę żałosne i utwierdza Was w tym, że tak naprawdę nie chcecie tego robić i szukacie obojętnie jakiej wymówki. Myślcie o tym, co jest tu i teraz, powtarzajcie sobie codziennie stojąc przed lustrem "jestem fantastyczna i odniosę sukces"! 

★ Wyznaczaj sobie realne cele- to podstawa, nie patrzcie oczywiście na wagę, tylko na centymetry, dajcie sobie na cel nawet 2cm- zacznijcie od małych kroczków. Zmierzcie sobie obwody centymetrem krawieckim [każdy ma taki w domu] i zapiszcie na kartce, za miesiąc zróbcie to ponownie! To lepsza alternatywa, bo przecież mięśnie też ważą i nawet jeśli waga pozostanie taka sama, to możecie wyglądać o wiele lepiej.

★ Brak kondycji- jeśli jesteście mało aktywni fizycznie, nie musicie od razu ćwiczyć sześć dni w tygodniu po godzinie, naprawdę na początek wystarczy 10-15 minut trzy razy w tygodniu, a stopniowo możecie wydłużać trening o 5-10 minut, a także jego natężenie. Nie oglądaj się na innych, idź swoim tempem.


(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・


"Zanim coś osiągniesz, musisz czegoś od siebie oczekiwać."


"Brak wiary powoduje, że ludzie boją się przekraczać swoje granice,
a ja uwierzyłem w siebie."- Muhammad Ali

"If you can dream it, you can do it"- Walt Disney [tł: jeżeli możesz to sobie wymarzyć, możesz to zrobić]

"Gdy na twojej drodze pojawi się wiele przeszkód, nie pozwól byś ty sam był jedną z nich."

"Aby osiągnąć rzeczy których dotąd nie osiągnąłeś, musisz zacząć robić rzeczy których dotąd nie robiłeś."

"Najlepszy czas na działanie jest teraz!"

(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・


 













(ノ゚ο゚)ノミ★゜・。。・゜゜・

To wszystko na dzisiaj. Mam nadzieję, że Was zmotywowałam i dałam Wam mocnego kopniaka do działania! Pamiętajcie, że nigdy nie jest za późno, żeby coś zmienić! Napiszcie w komentarzach, co Was motywuje i co sądzicie o notce- to dla mnie ważne, bo nie wiem, czy jest sens dalej prowadzić bloga+ odsyłam do ankiety!

bisou, tereska